Piątek, 28 sierpnia 2026
Imieniny: Augustyn, Patrycja, Sobiesław
Polityka Krajowa 04.07.2026 Wideo

Kleczew z największą farmą OZE. Rząd wskazuje to jako wzór zielonej transformacji

W Kleczewie ruszyła rozbudowana hybrydowa instalacja OZE należąca do ORLEN, która ma dostarczać prąd nawet dla 100 tys. gospodarstw domowych.
Wideo Kleczew z największą farmą OZE. Rząd wskazuje to jako wzór zielonej transformacji

Największa farma fotowoltaiczna w Polsce po rozbudowie

Premier Donald Tusk podczas wizyty w Kleczewie podkreślił, że rozwój energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii ma bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa państwa i dla przyszłych pokoleń. Chodzi o instalację należącą do grupy ORLEN, uznawaną za największą farmę fotowoltaiczną w Polsce i w tej części Europy. Z obiektu może płynąć ekologiczny prąd dla nawet 100 tys. gospodarstw domowych, co pokazuje skalę przedsięwzięcia. Szef rządu wskazał też, że instalacje OZE są relatywnie tanie i pozwalają zwiększać produkcję zielonej energii.

W praktyce oznacza to, że duże projekty energetyczne przestają być wyłącznie elementem technologicznym, a stają się częścią polityki gospodarczej i bezpieczeństwa. Wzrost mocy w krajowym systemie ma zmniejszać zależność od bardziej kosztownych i mniej przewidywalnych źródeł energii. W Kleczewie widać też, że transformacja energetyczna nie musi dotyczyć wyłącznie nowych terenów, lecz może wykorzystywać obszary po dawnej eksploatacji przemysłowej. To istotne zwłaszcza tam, gdzie przez lata gospodarka była związana z wydobyciem i produkcją energii.

"Nasz wysiłek na rzecz rozwoju energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii ma sens. Instalacje OZE są relatywnie tanie i pozwalają nam realizować zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, czyli produkować zieloną energię"

Donald Tusk, Premier

Hybrydowy projekt ma zapewniać stabilniejszą produkcję energii

Instalacja w Kleczewie ma charakter hybrydowy. Łączy farmę fotowoltaiczną z farmą wiatrową, co ma zwiększać stabilność produkcji energii i lepiej wykorzystywać potencjał odnawialnych źródeł. Taki model jest ważny, bo słońce i wiatr nie pracują w identycznym rytmie, więc połączenie obu technologii może poprawiać ciągłość dostaw. To rozwiązanie pokazuje też, że nowoczesna energetyka wymaga łączenia różnych typów instalacji, a nie stawiania wyłącznie na jeden segment rynku.

Farma została rozbudowana w latach 2024-2026, a jej łączna moc sięga dziś prawie 270 MW. W wyniku inwestycji obiekt został podwojony, a na powierzchni ponad 400 hektarów działa teraz prawie 500 tys. paneli. Taka skala sprawia, że przedsięwzięcie należy do największych tego typu projektów w kraju. Z punktu widzenia odbiorców oznacza to dodatkowe źródło energii, które może zasilać krajową sieć i wspierać bilansowanie zapotrzebowania.

  • 2024-2026 - okres rozbudowy farmy w Kleczewie
  • Łączna moc instalacji po rozbudowie: prawie 270 MW
  • Powierzchnia projektu: ponad 400 hektarów
  • Liczba paneli: prawie 500 tys.
  • Energia dla nawet 100 tys. gospodarstw domowych

Tereny pogórnicze z nową funkcją i debatą o kosztach

Istotnym elementem całego projektu jest lokalizacja na terenach pogórniczych. Zdegradowane obszary mogą dzięki temu zyskać nowe funkcje i zostać wykorzystane pod nowoczesną zieloną energetykę zamiast pozostawać niewykorzystanym zapleczem po dawnym wydobyciu. To ważny sygnał także dla innych regionów, w których transformacja energetyczna oznacza konieczność szukania nowych zastosowań dla terenów po przemyśle węglowym. W takim modelu rozwój OZE łączy się z porządkowaniem przestrzeni i z wykorzystaniem istniejącej infrastruktury.

Premier mówił również o wcześniejszych problemach związanych z przygotowaniem inwestycji. Jak wskazał, przed rozbudową konieczne było uporządkowanie kwestii dotyczących wcześniejszej realizacji, w tym weryfikacja kosztów i odzyskiwanie części środków wydatkowanych nieefektywnie. Według przedstawionej oceny poprzedni rząd rozpoczął przedsięwzięcie w sposób niekompetentny, a naprawienie błędów miało zapobiec kosztom wyższym o 800 mln zł. Ta część sprawy pokazuje, że duże projekty energetyczne są nie tylko inwestycją techniczną, ale też testem dla jakości zarządzania publicznymi pieniędzmi.

"Poprzedni rząd rozpoczął tę inwestycję w sposób niekompetentny. Musieliśmy wyczyścić ten bałagan, który miał kosztować państwo 800 mln zł więcej niż powinien"

Donald Tusk, Premier

Zmiany w prawie mają przyspieszyć przyłączanie OZE do sieci

Minister energii Miłosz Motyka zwrócił uwagę, że rozwój odnawialnych źródeł energii wymaga nie tylko budowy nowych instalacji, ale też sprawnego podłączania ich do sieci elektroenergetycznej. Z jego wypowiedzi wynika, że rządowe zmiany w prawie energetycznym oraz inwestycje w infrastrukturę sieciową mają ułatwić obsługę nowych projektów. To ma być część największej reformy prawa energetycznego w historii Polski. Bez modernizacji sieci nawet największe farmy nie mogłyby w pełni wykorzystać swojego potencjału.

Motyka podkreślił też, że inwestycje w polską energetykę i w nowe niskoemisyjne źródła mają znaczenie dla krajowych firm. W praktyce rozwój tego sektora oznacza zamówienia, usługi, pracę dla wykonawców i zaplecze techniczne potrzebne do budowy kolejnych instalacji. Z perspektywy państwa to także element wzmacniania odporności gospodarki. Im więcej energii powstaje w kraju, tym większa stabilność systemu i mniejsza podatność na zewnętrzne wstrząsy cenowe.

"Inwestycje w polską energetykę i w nowe mocne niskoemisyjne, to inwestycja także w polskie firmy"

Miłosz Motyka, Minister Energii

Region koniński ma pozostać ważnym ośrodkiem energetycznym

Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska, zaznaczyła, że zagospodarowanie terenów pokopalnianych do produkcji czystej energii jest szczególnie ważne. W jej ocenie region koniński był istotnym producentem energii i powinien zachować tę rolę także w nowych warunkach technologicznych. Zwróciła uwagę, że miejsce to ma odpowiednią infrastrukturę oraz kapitał ludzki, który od lat pracował na potrzeby krajowego systemu energetycznego. To oznacza, że transformacja nie zaczyna się od zera, lecz może opierać się na doświadczeniu całych lokalnych społeczności.

Minister podkreśliła też, że zmiana w regionach pogórniczych powinna uwzględniać potrzeby mieszkańców i pracowników. Jej celem ma być wsparcie przekwalifikowania osób zatrudnionych wcześniej w sektorze węgla brunatnego, rozwój nowych kompetencji zawodowych i tworzenie warunków dla małych oraz średnich firm. Taki kierunek łączy energetykę z polityką społeczną i gospodarczą. Oznacza to, że inwestycje w OZE mają nie tylko produkować prąd, ale też budować nową lokalną aktywność po okresie związanym z wydobyciem.

"Zagospodarowanie terenów pokopalnianych do produkcji czystej energii jest niezwykle ważne. Region koniński był ważnym producentem energii i powinien nim pozostać. To miejsce, które ma odpowiednią infrastrukturę, ale też kapitał ludzki od lat produkujący energię na potrzeby krajowe"

Paulina Hennig-Kloska, Minister Klimatu i Środowiska

W Kleczewie zbiegają się więc trzy wątki: duża inwestycja w OZE, modernizacja systemu energetycznego i wykorzystanie terenów po dawnej działalności wydobywczej. Rozbudowana farma fotowoltaiczna z elementem wiatrowym pokazuje, jak mogą wyglądać kolejne etapy transformacji. Dla mieszkańców i całego kraju to sygnał, że zielona energetyka staje się coraz bardziej praktycznym filarem bezpieczeństwa. A przy tym może dawać realne zastosowanie miejscom, które jeszcze niedawno kojarzyły się z przemysłem węglowym.